Witam. We wtorkowy wieczór Olympiakos Pireus podejmie na własnym stadionie Benficę Lizbona. O ile jeśli chodzi o widowisko to owe spotkanie może wydawać się jednym z nudniejszych z wszystkich wtorkowych par, o tyle dla losów tej grupy może okazać się najważniejszym spotkaniem tej jesieni. Nie oszukujmy się, PSG jest już poza zasięgiem reszty i nic nie jest im już w stanie odebrać pierwszego miejsca w grupie. Z kolei wątpię żeby po jutrzejszym meczu Anderlecht miał jeszcze siły by walczyć o miejsce premiowane grą w Lidze Europy. Dlatego i dla Lizbończyków jak i dla graczy z Pireusu to spotkanie może okazać się bardzo istotnym. Mecz zapowiada się niezwykle wyrównanie, lecz więcej atutów przemawia za gospodarzami. Po sobotniej wygranej nad Panathinaikosem umocnili się na prowadzeniu w rodzimej lidzie i do meczu z "As Ãguias" podejdą na pewno w lepszych nastrojach. Benfica w swojej lidze także nie sprawuje się źle, jednak wydaje mi się, że Portugalczycy przespali swoją szansę, remisując (i to rzutem na taśmę) dwa tygodnie temu ze swoim jutrzejszym przeciwnikiem 1:1. Warto zwrócić uwagę na fakt, że jeśli jutro oba zespoły nie podzielą się punktami to na 80% wszystko w tej grupie będzie już jasne. PSG zdecydowanie odbiega od swoich konkurentów i urwanie im choć punktu w pozostałych meczach może się okazać prawdziwym Mission: Impossible. Anderlecht, tak jak już wspomniałem na początku, realnie ma nikłe szanse nawet na grę w Lidze Europy, więc myślę, że gracze z Brukseli będą woleli się skupić na Jupiler League bo i tam nie wiedzie im się najlepiej niż marnować siły na rozgrywki międzynarodowe w których najpewniej i tak nic już nie ugrają

