Grzech nie skorzystać z takich kursów na gospodarzy, którzy grają jak na hokej bardzo finezyjnie, a Panthers mają sporo kontuzji skrzydłowych, co tylko ich spowalnia. Do tego dodam i to jest najważniejsze - Ottawa ma WYAÅ¡MIENITE statystyki meczów bezpośrednich. Wygrali 8 z ostatnich 10 meczów, a pamiętajmy że Ottawa jeszcze sezon czy dwa temu była w bardzo odległym dole tabeli. Ale Panthers byli niewiele wyżej. Szersza historia? Z 52 ostatnich spotkań Florida wygrała tylko 15! Można mówić wszystko, że Ottawa to słaby bramkarz, obrona i słaba koncentracja, że źle "wchodzą" w mecze z czołówką. Ale z Floridą? No prosze, ten zespół w tym roku gra o wiele ponad stan, a to tylko 6 punktów przewagi nad Ottawą. Może gdyby nie kontuzje, to stawiałbym na Panthers, ale chyba nawet nie. Po prostu Senators mi imponują. Razem z Edmonton Oilers mieli być na samym dole, a to Ottawa wychodzi z tych pojedynków w jaśniejszym świetle. Tercet Spezza, Michalek i Alfredsson/Folingo masowo strzela bramki, a królem asyst (28) jest defensor Erik Karlsson, który też dołożył 3 bramki. Niestety Senators tracą gole na potęge, ale nie są najgorsi. Wczoraj wyprzedziła ich Carolina Hurricanes, która też grała u siebie. A Florida nie należy do drużyn bramkostrzelnych. Zdobyli o 15 bramek mniej niż Ottawa, a na wyjazdach mają średnią 2.75 bramek na mecz. Ale Panthers ostatnio bardzo często remisują i tego sie obawiam. Ottawa za to wygrała łatwo z Buffalo i Pittsburgh - oba z handicapem. I mam nadzieje będą kontyunowali dobrą passę u siebie, przynajmniej u siebie.

