PAOK kontra Schalke to kolejne z dzisiejszych rewanżowych spotkań Ligi Mistrzów. W Gelsenkirchen padł wynik remisowy 1:1 i proszę, ja bynajmniej się dziwię że nadal Niemcy są faworytem. To że szansę od losu dostało PAOK po wykluczeniu z rozgrywek za korupcję Metalista, nie stawia Greków w świetle przegranych. Taka jest moja opinia. Odpadli już raz można by rzec z dalszej walki o wejście do tych elitarnych rozgrywek. Ale mimo zapowiedzi szkoleniowca Schalke- Jensa Kellera, że rozgromią u siebie PAOK, pokazali na wyjeździe że taką walecznością są w stanie rywalizować z każdym. Inny temat że skuteczność Niemców była w 1 spotkaniu poniżej krytyki. Tak jak tuż przed 1 spotkaniem w Lidze Mistrzów przegrali wysoko z Wolfsburgiem 4:0, tak i po meczu z PAOK ulegli Hannoverowi 2:1. Niemiecki klub jest więc bardzo nierówny w grze, widać bezradność w spotkaniach wyjazdowych. Co do PAOK- remis Greków urządza w tym spotkaniu byleby bezbramkowy, są w identycznej sytuacji jak warszawska Legia. Znając Huuba Stevensa jest w stanie tak zmotywować swój zespół by bronił murem własnej bramki. Nie spodziewam się że zostaną zamknięci przez niemiecki klub na własnej połowie, ale to goście będą siłą przeważającą przez całe spotkanie. Chcieć jednak a wykonać to 2 różne rzeczy. Uważam że przy odrobinie szczęścia PAOK może wyprowadzić 1 czy 2 udane kontry bo to będzie dziś ich główny cel. Stawiam na wynik 2:1 i awans Greków do dalszej, grupowej fazy.

