Wciąż niepokonany pod wodzą Andrei Stramaccioniego Inter Mediolan zagra w środę na stadionie Parmy, która jest już pewna utrzymania w elicie i która wygrała cztery ostatnie mecze ligowe. Parmeńczycy w ostatnich czterech meczach ligowych zdobyli komplet dwunastu punktów i właśnie taką przewagę mają aktualnie nad strefą spadkową, co na trzy kolejki przed zakończeniem sezonu daje im pewne utrzymanie. Dyspozycja na koniec rozgrywek budzi podziw. Parma nie mierzyła się wprawdzie w tym okresie ze specjalnie trudnymi rywalami, ale osiągnięcie tak dobrych wyników, po serii bardzo przeciętnych jest wyczynem samo w sobie. Teraz na drodze rozpędzonych gospodarzy staje Inter, który także nabrał wiatru w żagle. Po zmianie trenera młody i niedoświadczony Andrea Stramaccioni dokonał rzeczy wielkiej podnosząc drużynę z kolan i ponownie wprowadzając ją do walki o Ligę Mistrzów. Obecnie Inter znajduje się w gronie czterech drużyn, które mają tyle samo punktów i które wierzą w możliwość awansu do eliminacji tych rozgrywek. Sytuacja Nerazzurrich jest na tyle skomplikowana, że najlepiej, gdyby do końca sezonu wygrywali oni już wszystkie swoje mecze. Bilans dwumeczu z Udinese mają oni wprawdzie dodatni, ale już z Napoli są na minusie, a z Lazio będą jeszcze grali spotkanie poza domem. Parma wydaje się być jedynie przystawką przed prawdziwą walką Interu o Ligę Mistrzów. W dwóch ostatnich kolejkach mediolańczycy zagrają z Milanem i Lazio, dlatego w tym meczu nie mogą stracić choćby punktu. moim zdaniem wygrana jest w ich zasięgu, ale remis także wydaje się realny.

