Knicks w tym meczu wrócą na właściwe tory - ba, już powoli w nie wchodzą. Po serii 9 przegranych meczów, wreszcie wróciła forma. Wrócił do dobrej dyspozycji najlepszy koszykarz Knicks Carmelo Anthony [średnia punktów w ostatnich 3 meczach - 33]. Knicks m.in. dzięki niemu wreszcie zaczęli wygrywać. Kolejno z Orlando, Nets, Cleveland i Toronto. Nie byli to jacyś super przeciwnicy (oprócz Orlando), stąd buki wystawiły tak wysoki kurs na drużynę z Nowego Jorku. W 5 kolejnych meczach przekraczali granicę 100 pktów zdobytych, a w 3 ostatnich podbijali pod 130 pkty. Philadelphia 76ers przegrała wczoraj z Bostonem choć próbowałem w niej upatrywać kogoś kto sprawi niespodziankę. Niestety się pomyliłem. Brak Iguodali odbił się na grze 76ers. Chociaż starał się grać z kontuzją kolana, to zdobył tylko 10 pktów. Jest przewidziany jeśli chodzi o skład na to spotkanie, ale nie sądze że w 1 dzień się wykurował jeśli ta kontuzja ciągnie się od dłuższego czasu. W bezpośrednich pojedynkach zdecydowanie wygrywają Knicks, wygrali 8 na 10 spotkań. Knicks grają o 6 miejsce w play-off i chcą wygrać to spotkanie, pełna mobilizacja!

