Pojedynek Philadelphia Flyers z Chicago Blackhawks. Pojedynek drużyn, które strzelają mase bramek (około 3.5 na mecz) i drużyn, które we wszystkich statystykach są w czołówce. Punktowo także. Flyers 48, Chicago 52. Chicago jednak jest bardzo chimeryczne, raz wygrywają raz przegrywają. Szczególnie gdy nie są faworytami to wygrywają i dlatego dziś nie są faworytem. Co prawda minimalnie, ale jednak. Flyers dziś po pierwsze bez Jagra (30% z ataku trzeba odjąć), także z Bryzgalovem w bramce, który nie jest zbyt pewny w bramce (puszcza 3.01). Flyers słabo też grali z Winter Classic z Rangers, który przegrali u siebie 2:3, choć gdyby mieli więcej szczęścia to mogli zremisować. Ale Chicago w ostatnich meczach znowu dawało szansę Sanfordowi, który nie może złapać formy. Dziś wreszcie Emery i to może zwiastować wreszcie mniej straconych bramek niż w poprzednich meczach przynajmniej o jedną. Będzie blisko remisu, ale daje szanse tutaj Chicago.

