Piast w obliczu osłabień na pewno nie jest faworytem tego spotkania, nawet nie można powiedzieć, że jest w stanie powalczyć. Nie zagra Pietrowski, Hebert, Papadopoulos. Trener zestawia dziś bardzo eksperymentalny skład z Murawskim na środku obrony wraz z Girdvainisem, w dodatku od 1 minuty gra niedawno wypożyczony z Jagiellonii Łukasz Sekulski, wraz z Jankowskim. Patrząc na tabelę to nietrudno się domyślić, kto jest faworytem. Piast to drużyna nr 14 w tabeli z dorobkiem 22 punktów. Gliwiczanie wygrali 5 spotkań, 7 zremisowali i przegrali 9 razy. Strzelili 22 gole, a stracili 35. W ostatnich 3 meczach przegrali 3 krotnie. Jeżeli chodzi o mecze u siebie, to Piast w 10 spotkaniach wygrał 4 razy, 4 zremisował i 2 przegrał. Z kolei Lech od zatrudnienia Nenada Bjelicy gra o wiele lepszą piłkę, niż za poprzednich trenerów. Przywrócił do łask Kownackiego, co ma wielki wpływ na zespół. Efektem jest 4 lokata w tabeli z 35 punktami. Wygrali 10 razy, 5 zremisowali i przegrali 9-krotnie. Strzelili 32 bramki, a stracili 19. Może Lech na wyjeździe nie jest świetną ekipą, bo wygrał tylko 3 razy w 10 spotkaniach, ale Piast ma ogromne braki kadrowe i moim zdaniem to wpłynie na to, że goście wyjadą z 3 punktami z Gliwic

