Po emocjach związanych ze starciem w Gdańsku, następnym przystankiem sobotniego popołudnia na boiskach polskiej T-Mobile Ekstraklasy będą Gliwice i starcie Piasta ze Śląskiem Wrocław. Zespół gospodarzy ma tragiczną wiosnę wygrali tylko jedno spotkanie z bardzo słabym Bełchatowem 3:1, punkty zdobyli jeszcze w starciu z Górnikiem u siebie i to by było na tyle. To wszystko wyglądało bardzo słabi i podjętą kroki czyli zmiana na stanowisku trenera, efekt nowej miotły nie podziałała i Czech również przegrał dwa starcia. Zespół spadł już na 13 miejsce mając tylko dwa punkty przewagi nad strefą spadkową. Jedna rzecz która powinna jakoś cieszyć trenera to fakt że u siebie ten zespół potrafi grać bardzo dobrze i skutecznie z 30 bramek zdobytych w tym sezonie aż 21 pochodzi z tego boiska. Bilans Śląska wiosną jest równie słaby przegrali tylko dwa spotkania ale aż pięć zremisowali czyli jeszcze bez zwycięstwa. Dramatycznie ich pozycja się nie pogorszyła ale Lech i Legia już uciekły i trzeba zacząć dopisywać do swojego konta komplet punktów bo grupa pościgowa nie śpi i też już jest blisko. Mecz o przełamanie dla obu ekip ciekawy jestem taktyki gospodarzy którzy raczej według mnie u siebie nie zagrają defensywie tak jak w dwóch pierwszych spotkaniach po wodzą nowego trenera gdyż nie dało to punktów a sytuacji w tabeli robi się bardzo ciężka. Troszeczkę nie ma co się dziwić szkoleniowcu że próbuje poukładać ten zespół najpierw od tyłu bo do tej pory wiosną tylko w starciu z bardzo słabym obecnie GKS nie stracili więcej niż dwóch bramek. Ten wariant jednak nie przeszedł i powinni zagrać odważnie z dwóch jeszcze bardzo istotnych powodów ciągle jest szans na pierwszą ósemkę ale warunek jest jeden trzeba wygrać, drugi z powodów to Śląsk na nowo ma ogromne problemy w grze destrukcyjnej. Goście po raz kolejny grają o przełamanie i mimo nie najgorszej gdy ciągle czegoś im brakuje a to szczęścia a to innych czynników. Na pewno niepodważalny jest jeden fakt o którym wspomniałem w zdaniu wcześnie pogorszył im się i to znacznie gra w defensywie szczególnie na wyjazdach gdzie wiosną w czterech starciach stracili siedem bramek ale też tyle samo strzelili. Na pewno tej sytuacji nie poprawi dzisiejszy brak dwóch podstawowych środkowych pomocników Droppy 21/1 oraz Hatelay 22/0.

