Rosnący kurs na Podbeskidzie bierze się z tego (według mnie), że dziś Leszek Ojrzyński nie będzie mógł skorzystać ze wszystkich swoich zawodników. Kontuzjowani są Sloboda, Chmiel i Malinowski, a dodatkowo za kartki pauzuje Górkiewicz. Nie wiadomo również czy w spotkaniu z „Pasami” będzie mógł zagrać Korzym. Takich problemów nie ma trener Cracovii Robert Podoliński, który ma niemal wszystkich swoich zawodników do dyspozycji – kontuzjowany jest tylko Rymaniak. Czy jednak takie braki mogą spowodować, że Podbeskidzie zagra inaczej/gorzej i dziś nie będą wstanie dać rady piłkarzom Cracovii? Według mnie nie można na to liczyć i mimo tych wysokich/rosnących kursów warto zagrać w tym meczu na Podbeskidzie. Przypomnę, że w poprzedniej kolejce Podbeskidzie grało na ciężkim terenie w Bełchatowie, tam również musieli radzić sobie bez Korzyma, Slobody i Chmiela, a od 23 minuty bez Malinowskiego, a mimo to potrafili wygrać z GKS-em 2:1. Dziś mierzą się u siebie, gdzie mają naprawdę dobre statystyki – 5 zwycięstw, 2 remisy i 3 porażki. Dodajmy do tego, że Cracovia większość punktów jakie ma w swoim dorobku zdobywa przed własną publicznością – na wyjazdach ich bilans to 1 wygrana, 3 remisy i 6 porażek. Wychodzi na to, że nawet bez kilku zawodników to Podbeskidzie jest w tym spotkaniu faworytem. Warto dodać również, że w ostatnim czasie Cracovii nie najlepiej wiedzie się w starciach z Podbeskidziem. W poprzednim sezonie co prawda potrafiła zremisować na ich obiekcie (1-1) ale już w meczu u siebie przegrali 0:1. W tym sezonie również nie dali rady Podbeskidziu w meczu domowym, przegrywając 1:3. Podsumowując Podbeskidzie walczy w tym sezonie o miejsce w pierwszej „ósemce” na zakończenie sezonu zasadniczego, w takim wypadku wręcz wypada wygrywać mecze domowe z drużynami, które na wyjazdach radzą sobie słabo. Myślę, że dziś (mimo wzrostu kursów) to wciąż Podbeskidzie jest faworytem, i jeżeli Leszek Ojrzyński przygotował swoją drużynę do rundy tak dobrze jak w poprzednich przypadkach (np. poprzedni sezon i znakomita wiosna Podbeskidzia) to myślę, że cel tj. „ósemka” jest jak najbardziej do zrealizowania, tak samo jak dzisiejsze zwycięstwo.

