W ostatnim meczu 5. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Podbeskidzie Bielsko-Biała zmierzy się u siebie z GKS-em Bełchatów. Spotkają się moim zdaniem dwie ekipy które prezentują równo formę od początku sezonu i grają naprawdę bardzo dobrą piłkę, dlatego postawię dziś na bramki. Gospodarze co prawda przegrali dwa pierwsze spotkania ale w żadnym na taki rezultat nie zasłużyli. Rozpoczęli od przegranej u siebie 2:3 z Pogonią mimo że prowadzili do 88 minuty 2:1. Było to pierwsze spotkanie i obrona myślała że jest jeszcze na wakacjach, do tego Zajac popełnił już nie pierwszy błąd w tym zespole. Jak już jesteśmy przy bramkarzu to po raz kolejny jego błąd oznacza stratę punktów a dokładnie w Gdańsku gdzie przegrali 1:0. Jednak szczęście do nich wrócił i ostatnio u siebie wygrali 3:0 z Ruchem po fantastycznym kwadransie na początku drugiej połowy, w ostatniej kolejce natomiast ograli Zawiszę 1:2. Kilka wniosków po tych pierwszych spotkaniach tak skupieni w defensywie już nie są jak w końcówce poprzedniego sezonu, brakuje pewności w postawie bramkarza, zdecydowanie natomiast poprawili jakoś w ofensywie a głownie chodzi mi tu o skuteczność bo z konstruowaniem akcji od czasu przejście sterów przez Ojrzyńskiego nie było. Zresztą widać po transferach ze zespół chce grać ofensywną piłkę. Postawa beniaminka z Bełchatowa nie jest dla mnie żadnym zaskoczeniem, po prostu jest to poukładany zespół w każdej formacji. Efekty są takie że do tej pory stracili tylko punktu w Łęcznej, a wygrali już w Warszawie z Mistrzem Polski. Jeśli dziś dopiszą do swojego konta trzy punkty wrócą na fotel lidera. Główne atuty zespołu to na pewno bardzo solidna postawa defensywny, kreatywność w ofensywie szczególnie mam tu na myśli braci Mak którzy już w tym sezonie kręcili nie jednymi obrońcami, szczególnie kontry w wykonaniu beniaminka są zabójcze. Czuję że oba zespoły pójdą na wymianę ciosów w tym starciu i głównymi aktorami tego widowiska będą formację ofensywne które będą górować nad defensywną. Gospodarze zmienili trochę swoje nastawienie i stawiają przed własną publicznością na ofensywną piłkę a co ważniejszej mają kim straszyć, dobra informacja jest też taka że nie ma odpuszczania ataków w momencie gdy prowadzą starają się dalej kłaść nacisk na zdobycie kolejnych bramek zresztą efekt oglądaliśmy w starciu z Ruchem gdzie poszli za ciosem i strzelili szybko dwie bramki. Goście natomiast jak strzelą pierwsi bramkę to z kontry będą wstanie wypunktować „Górali”

