Pierwszy mecz 20 kolejki Ekstraklasy pomiędzy jedenastą Koroną Kielce (23 pkt.) i przedostatnim Podbeskidziem (11 pkt.). Moim zdaniem to spotkanie zakończy się remisem. Podbeskidzie walczy o utrzymanie, a do bezpiecznej lokaty brakuje mu aż 8 punktów. Korona spadku raczej nie musi się obawiać, bowiem ma 12 pkt przewagi nad wspomnianym Podbeskidziem. W drużynie z Bielska Białej nastąpiły pewne roszady w sztabie szkoleniowym i jak to zwykle bywa w takiej sytuacji, drużyna zagra defensywnie. Jest to mecz wyrównanych drużyn - Korona na wyjazdach jest najsłabsza w lidze, bo poza domem zaledwie 3 remisy i brak zwycięstwa; Podbeskidzie jest najsłabszą drużyną w lidze jest chodzi o potyczki domowe (1-3-6). Gospodarze, czyli drużyna z Bielska Białej nie może tego meczu przegrać, zaś Korona remis wzięłaby w ciemno. Moim zdaniem Kielczanie są nieznacznym faworytem, jednak defensywne usposobienie Podbeskidzian przyczyni się do remisu.

