W pierwszym spotkaniu ósmej kolejki T-Mobile Ekstraklasy dwunaste w tabeli Podbeskidzie Bielsko-Biała podejmie na własnym stadionie jedenastą Lechie Gdańsk. Faworytem tego spotkania są piłkarze Lechii Gdańsk, mimo że grają oni w "kratke" i po zwycięstwie w Krakowie z Wisłą czy Górnikiem Zabrze potrafią przegrać z trzecioligowcem w Pucharze Polski. Gdańszczanie wyjdą na to spotkanie zmobilizowani w stuprocentach, co potwierdził między innymi kapitan AÂukasz Surma, że jak najszybciej chcą zrehabilitować się za porażke w PP. Do kadry biało-zielonych na mecz ligowy wraca po kontuzji nowy nabytek w tym sezonie i strzelec pierwszej bramki na PGE Arenie Fred Benson, więc siła ognia będzie zwiększona. Do zespołu nie źle wkomponował się Josip Tadić, inny nowy napastnik pozyskany w ostatnim dniu okienka transferowego i widać, że ten zawodnik ma spory potencjał. W życiowej formie jest ostatnio Ivans Lukjanovs, który robi na skrzydłach co chce, kręcąc i mijając obrońców raz po raz. Lechia musi to spotkanie wygrać, jeśli chce liczyć na pomoc kibiców 30 września na meczu z GKS'em, ponieważ wyjechali oni z Gdańska na trzy wyjazdy, dwa ligowe z Koroną i Podbeskidziem oraz PP z Limanovią. Dwa z nich już przegrali a to ostatnia szansa do rehabilitacji. Podbeskidzie ma spore problemy w tym sezonie, beniaminek w siedmiu spotkaniach wygrał zaledwie raz a w ich grze widać było spore braki. Myśle, że ambicja i zaangażowanie, które będą przemawiać na korzyść "Biało-zielonych" i chęć zrehabilitowania się za wszelką cene oraz piłkarskie umiejętności, które również wskazują na Lechie doprowadzą w tym spotkaniu do pewnego zwycięstwa gości.

