Lechia tym razem pojedzie w góry i zagra w Bielsko Białej z tamtejszym Podbeskidziem i jesli przejadą całą Polskę, tylko po to, by nie dopisać do swojego konta w tabeli żadnego punktu to dopiero będzie klapa. Ja stawiam od razu na ich zwyciestwo. W pucharze Polski sensacyjnie odpali z Limanovią Limanowo 1:0, lecz ten mecz będzie świetną okazją dla drużyny Kafarskiego by zmazać tą haniebną porażkę. Jednak jak dobrze wiemy ile zespołów, tyle różnych koncepcji na dzielenie gry w lidze z grą w pucharach. Sprawdza się to miedzy innymi w tym roku z drużyną mistrza Polski - Wisłą Kraków, która nieco odpuszcza puki co chociażby mecze ligowe. Lechia postawiła jasno na ligę i to w niej powinny przyjść wyniki. W tamtym sezonie zespół z Gdańska liczył się w stawce, zajmując miejsce na koniec sezonu w ścisłej czołówce. Dzisiaj zagrają z jednym z beniaminków, który lekko to ujmując nie zachwyca swoją grą, więc stawiam tutaj jak najbardziej na Lechię. Strzelcem jednej z bramek dla "biało-zielonych" będzie albo Tomasz Dawidowski albo Abu Zack Traore, a może Machaj, który jest według mnie podporą ofensywy Gdańszczan i kto wie może wpisze się na listę strzelców. Podbeskidzie w swoim składzie ma tylko według mnie świetnego bramkarza - byłego Lechistę ;) Mateusza Bąką i chyba będącego nie w formie Adriana Sikorę...tyle.

