Dziś w naszej Ekstraklasie czekają nas mecze w grupie spadkowej, więc zapewne nie należy spodziewać się zbyt wiele po spotkaniach Podbeskidzia z Zawiszą i Cracovii z Bełchatowem. Raczej fani nasze Ekstraklasy muszą przygotować się na typową "rąbankę" i zdecydowanie mniejsze emocje niż we wczorajszych spotkaniach. Mimo to postanowiłem zagrać dziś właśnie mecze grupy spadkowej, postanowiłem zagrać zwycięstwo Zawiszy Bydgoszcz. Zawisza wiosną przed długi czas dzielnie walczyła by odrobić straty poniesione jesienią i prawie im się to udało. Prawie, bo końcówkę sezonu zasadniczego nie była po myśli podopiecznych Mariusza Rumaka. 3 porażki z rzędu sprawiły, że Zawisza do decydującej fazy przestąpią z 15 pkt (najmniejszy bilans) ale ich szansę na utrzymanie wcale nie są już tak małe, wystarczy, że powrócą do swojej dobrej gry na wiosnę. Jeśli chodzi o Podbeskidzie to tutaj wydaje mi się, że zbyt wcześnie uwierzono, że zespół jeszcze trenera Leszka Ojrzyńskiego ma zapewnione utrzymanie (zagra w grupie mistrzowskiej). Fatalne wyniki w końcówce - 3 remisy i 2 porażki sprawiły, że Podbeskidzie jednak zobaczymy w strefie spadkowej i co ciekawsze mimo 20 punktów mogą być jednym z głównych kandydatów do spadku, bo ich gra ostatnio jak już wspomniałem rozczarowuje. Dodatkowo już dziś grają bardzo ważny mecz z Zawiszą, który jeśli przegra sprawi, że Zawisza będzie tracić raptem 2 punkty do Podbeskidzia, a taką stratę będzie już zdecydowanie łatwiej odrobić. Dodatkowo Podbeskidzie ma spore problemy kadrowe, kontuzjowani są wciąż Sloboda, Malinowki, Patejuk, Chrapek i Stano, w Zawiszy natomiast są wszyscy piłkarze do dyspozycji trenera. Podsumowując uważam, że prędzej to Zawisza odblokuje się niż Podbeskidzie i stawiam, że będzie to już w tym spotkaniu. Przypomnę, że Zawisza na wiosnę gra naprawdę bardzo dobrze, owszem w 3 ostatnich kolejkach przegrali i to nie strzelając w tym spotkaniach bramki, ale myślę, że akurat Podbeskidzie jest rywalem idealnym na przełamanie. Po pierwsze również mają gorszy okres gry, po drugie ostatnie zawirowania w Podbeskidziu raczej nie wpłyną korzystnie na graczy - chodzi oczywiście o wypowiedzi i działania prezesa Wojciecha Boreckiego, który m.in. zwolnił Ojrzyńskiego mówiąc, że nie daje gwarancji utrzymania w lidze, a zatrudnił Dariusza Kubickiego. Po trzecie sytuacja kadrowo (kontuzje) jest korzystniejsza w Bydgoszczy i mam nadzieje, że dziś będą potrafili wykorzystać i zdobędą 3 punkty.

