Podopieczni Dariusza Wdowczyka są rewelacją tej rundy. W 3 spotkaniach "Portowcy" zdobyli 7 pkt. Trzeba zaznaczyć, że Lechia oraz Lech to nie są najsłabsi rywale i 6 pkt zdobyte z tymi drużynami pokazuje, że Pogoń jest bardzo dobrze przygotowana. Głównym żądłem jest Marcin Robak, który ma na swoim koncie 15 bramek z czego 6 zdobył właśnie w meczach z poznaniakami oraz gdańszczanami. "Paprykarze" to obecnie 6 drużyna T-Mobile Ekstraklasy z 37 punktami zgromadzonymi w 24 spotkaniach. Wygrali 9 spotkań, 10 zremisowali a przegrali 5-krotnie. Bilans bramkowy to 38:32. Pogoń na własnym obiekcie z 12 spotkań wygrała 4, 6 zremisowała i tylko 2 razy schodziła z boiska jako drużyna pokonana. Bilans bramkowy jest taki sobie bo o ile 21 bramek to taki przeciętny rezultat to o tyle 17 bramek straconych u siebie to już jest całkiem sporo choćby w porównaniu z Widzewem, który u siebie stracił o 2 gole mniej. Jednak szczecinianie nie przegrali u siebie już od 5 października notując serię 6 meczów bez porażki. Jeżeli chodzi o Cracovię to drużyna, która w przerwie została poważnie osłabiona, ponieważ do Belgii przeniósł się Milos Kosanović, kontuzję ma Dawid Nowak i z pewnością konflikt na linii dyrektor sportowy - trener nie pomaga. Cracovia na dzień dzisiejszy zajmuje 11 miejsce w tabeli z 30 punktami na koncie na co złożyło się 9 zwycięstw, 3 remisy oraz 12 porażek. Bilans bramkowy to 32:40. Defensywa krakowian jest drugą najgorszą w lidze i dzisiaj z pewnością przy takich piłkarzach jak Robak nie będą mieli łatwo. Pierwsze 3 mecze nowej rundy to same porażki i co ważne, Cracovia w nich prezentowała się bardzo blado. Paradoksalnie podopieczni Wojciecha Stawowego lepiej grają na wyjazdach z których przywieźli 17 punktów ale ostatnie 3 mecze wyjazdowe to również porażki. Biorąc pod uwagę to, w jakiej Pogoń jest formie oraz zawirowania w Cracovii stawiam na pewne zwycięstwo gospodarzy

