Pogoń w Warszawie zagrała dobrze taktycznie, niesłychanie walecznie i z ambicją. ale zabrakło jej sił na taką grę przez 90miniut. Inna sprawa, że grała z prawdopodobnie przyszłym mistrzem Polski, a bezsprzecznie najsilniejszym personalnie zespołem. Pogoń wreszcie zaprezentowała się korzystnie pod wodzą nowego trenera Dariusza Wdowczyka. Napędziła strachu trochę Legii, prowadziła 1:0 do 54 minuty a, Frączak zmarnował dogodną okazję na 2:0. Piłkarze muszą zapomnieć o tym meczu i już koncentrować się tylko na Koronie. Korona nie wygrała wyjazdu już od roku czasu (bez dwóch dni) i na wyjazdach traci b.dużo z tego co pokazuje w meczach domowych. W tym meczu należy oczekiwać b.dużo walki ze dwóch stron, Korona jest waleczna odkąd prowadzi ją Ojrzyński Leszek, a Pogoń też zaczęła grać walecznie. Pogoń ma dalej problemy ze strzelaniem bramek, na wiosnę strzeliła je tylko 3 w tym 2 z karnego. Korona b.mało bramek strzeliła w tym sezonie na wyjeździe.

