W drugim piątkowym spotkaniu 24-ej kolejki T-Mobile Ekstraklasy dojdzie do starcia sąsiadów w tabeli którzy jednak mają znacznie większe aspirację niż aktualnie zajmowane miejsce – do Szczecina na mecz z miejscową ekipą Pogoni przyjeżdża zespół Lechii Gdańsk. Pogoń od początku sezonu gra bardzo nierówno po serii słabych wyników posadę stracił Wdowczyk który został zastąpiony Kocianem jak na razie jakiejś znaczącej poprawy gry zespołu nie ma. Okres zimowy z nowym trenerem dał jak na razie dwa punkty w czterech spotkaniach. Wydawało się że dwa pierwsze remisy z Wisłą oraz Lechem bo bardzo dobrej grze pozwolą wrócić ekipie na właściwe tory, ale porażki z Górnikiem Łęczna oraz Ruchem pokazały że zespół ma problemy z którymi nie może się uporać. Spowodowało to spadek na 12 miejsce na szczęście do ósemki tracą tylko dwa oczka, no ale przy tak wyrównanej walce każdy punkt teraz będzie się liczył. Problemem zespołu na pewno jest gra w destrukcji szczególnie w delegacjach gdzie tylko Zawisza straciła więcej bramek, znacznie lepiej jest u siebie ale tej pewności i tak brakuje a na pewno z takimi rywalami błędy wyjazdowe będą się pojawiać i przed własną publicznością. Co do poczynań ofensywnych to Pogoń nigdy nie miała problemów z tworzeniem sytuacji bramkowych brakuje ostatnio trochę szczęścia oraz zimnej krwi, no ta sytuacja nie dotyczy Robaka który wiosną strzelił już trzy bramki i wraca forma z poprzedniego sezonu a z takim graczem w przodzie gospodarzę będą mieli wiele do zaoferowania. Lechia nie przegrała w pierwszych czterech spotkania wiosną ale straciła punkty z dwoma ostatnim zespołami naszej ligi, wygrali natomiast z Wisła oraz GKS-em. Na pewno widać poprawę gry zespołu w każdym aspekcie ale jest jeszcze sporo rezerwy i nikt tego nie ukrywa, jak dla mnie potrzebują oni po prostu gry i stabilizacji a gra będzie coraz lepsza. Chociaż tak już mówiono po pierwszych kolejkach rozpoczęcia sezonu a zakończyło się to zwolnieniem trenera. Sytuacja ligowa nadal świetna nie jest czeka ich ostra walka o miejsce w ósemce do tej strefy tracą tyle samo co Pogoń czyli dwa oczka. Kocian nie będzie mógł skorzystać z usług kontuzjowanych Murayamy i Małeckiego oraz wykartkowanego Golli. Po drugiej stronie nie zobaczymy Malbasicia, Lekovicia i Wiśniewskiego. Starcia tych ekip w ostatnich latach wielu bramek nie dostarczały ale dziś widzę to całkiem inaczej to prawda Lechia wygląda bardzo solidnie w defensywie no ale nie ukrywajmy to jest zespół który nie może sobie pozwalać na zachowawczą grę która z Zawiszą oraz Ruchem dała im tylko po punkcie a dla nich to oczywiście strata niż zysk. Sytuacja w tabeli nadal trudna jak na ich potencjał to oni muszą dyktować warunki gry i na pewno mają jakość by mieszać w ataku pozycyjnym w defensywie gospodarzy, zresztą widać że z każdym mecze ofensywa też zyskuje większą pewność. Dla mnie jednak starcie z Pogonią to test bo gospodarze na pewno nie cofną się do defensywy nie u siebie a GKS, Wisła, Zawisza oraz Ruch czyli rywale Lechii wiosną raczej bali się zadatkować przez większą cześć spotkaniach a jak to już fragmentami robili to defensywa ekipa Brzęczka wcale tak pewnie nie wyglądała.

