W ostatnim meczu 15.kolejki Ekstraklasy lider rozgrywek Legia Warszawa zmierzy się w Szczecinie z Pogonią. Statystyki meczów obu ekip są zdecydowanie bardziej korzystne dla piłkarzy Legii, którzy 5 ostatnich spotkań w Szczecinie wygrali, a Pogoń w tych spotkaniach nie potrafiła nawet zdobyć gola. Czy dziś ta sytuacja może ulec zmianie? Już mecz Pucharu Polski w Warszawie gdzie Legia wygrała ale dopiero po dogrywce (3-1) pokazuje, że Pogoń raczej nie należy przekreślać. Tym bardziej, że Legia ma za sobą mecz w Lidze Europy i jak wiemy po takich spotkaniach zwykle Hennig Berg mocno rotuje składem i często brakuje w pierwszej "11" podstawowych zawodników. To oczywiście jest szansa dla Pogoni, bowiem już w meczach z Koroną czy ostatnio Ruchem mimo, że Legia wygrywała wcale nie prezentowała się nadzwyczajnie i wydaje mi się, że Pogoń grając u siebie z mocno eksperymentalnym zestawieniem Legii (tak sądzę i takie są zapowiedzi) mogą sobie poradzić i zdobyć komplet punktów. Dziś w Pogoni co prawda nie zagrają Bruno Loureiro, Patryk Małecki i przede wszystkim Marcin Robak i Łukasz Zwoliński, co mocno ogranicza ustawienie ataku trenerowi Janowi Kociankowi ale i Legia ma swoje kłopoty. Kontuzjowani są jak wiemy Bartosz Bereszyński, Dossa Junior, Tomasz Brzyski i Miroslav Radović. Warto zwrócić uwagę, że Legia w ostatnim czasie w meczach wyjazdowych dość niespodziewanie przegrywali - spotkania z Podbeskidziem 1-2 i Piastem 1-3, a w wygranym mecz z Zawiszą 2-1 też nie zachwycili i dość szczęśliwie wygrali. Pogoń natomiast w tym sezonie u siebie przegrali tylko raz z Wisła Kraków 0-3, 3 razy wygrali i 2 razy remisowali, warto dodać, że dwa ostatnie mecze domowe to dwa zwycięstwa Pogoni: 3-0 z Zawiszą i 2-1 z Cracovią.

