W ostatnim meczu 4. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Pogoń Szczecin podejmie na własnym stadionie Piasta Gliwice. Zdecydowanym faworytem tego starcia są gospodarze, ale te kursy na jedynkę jak na Polską ligę są za słabe, ale jest jeszcze druga opcja czyli over. Podopieczni Wdowczyka obok Wisły Kraków oraz GKS Bełchatów są niepokonaną ekipą w naszej lidze i tą serię będą chcieli kontynuować. Rozpoczęło się od zwycięstwa w Bielsku Biała chociaż było blisko porażki do 88 minuty przegrywali 2:1 ale Pogoń pokazała że grać do końca potrafi i trzy punkty pojechały do Szczecina. Następnie pierwszy mecz u siebie i przejechali się po Śląsku wygrywając 4:1, tydzień temu stracili pierwsze punkty na stadionie w Kielcach remisując 2:2. Patrząc na grę gospodarzy w oczy rzuca się kilka sugestii, po pierwsze grają dalej atrakcyjną piłkę i po prostu fajnie się to ogląda, szybka kombinacyjna gra daje efekt w postaci dużej liczby sytuacji bramkowych które rzecz jasna wykorzystują, stąd dorobek bramkowych mają najlepszy w lidze. Jest druga strona medalu we wszystkich spotkaniach do tej pory jako pierwsi tracili bramki prowadząc grę, trzeba przyznać że strata bramki działa na nich mobilizująco. Trzeba przyznać ze defensywna na pewno nie jest solidna i w każdym meczu popełnia kilka błędów. Piast jest moim zdaniem głównym kandydatem do spadku, co pokazały pierwsze trzy spotkania, w których stracili osiem bramek a powinno być znacznie więcej. Punkt zdobyty w Krakowie też wynikał z bardziej nieskuteczności Wisły niż ich dobrej gry. Odejście trójki liderów formacji defensywnej spowodowało że problemów na tyłach jest od groma – niepewność, dużo błędów, strat. Coraz głośnie mówi się o tym że posada Hiszpana Garcii wisi na włosku i to spotkanie może być decydujące. Za bardzo nie ma też kim w przodzie straszyć jest niby Jurado ale nie ma kto mu dograć dobrej piłki, no może jego dwójka rodaków coś wreszcie pokaże bo to już najwyższa pora. Pogoń stać tutaj jak najbardziej by pokryć samemu tą linie i powtórka z przed roku kiedy to wygrali 4:0 jest dla mnie realna.

