Pogoń zremisowała trzy ostatnie mecze i chyba będzie w końcu powinna powalczyć o komplet punktów, z kolei Ruch od 9 spotkań nie dzielił się punktami i zdziwilibyśmy się, gdyby dzisiaj nagle postanowił to zrobić. To powinien być mecz o wszystko albo nic. Pogoń wprawdzie zremisowała u siebie 7 z 13 meczów, ale w części z nich nie miała jeszcze snajpera wyborowego Robaka, Małecki gra od wiosny dopiero, a Murawski od 2-3 meczów. Patrząc na ławkę rezerwowych gospdarzy widać, że Pogoń jest jednak mocniejsza kadrowo i to wyraźnie. Do składu nie zawsze łapie się Murawski mający kilkadziesiąt meczów w polskiej reprezentacji czy Murayama, który jesienią z Akahoshim ciągnął grę będąc motorem napędowym Portowców. Ruch ma krótką ławkę rezerwowych i robi wyniki ponad stan. Pogoń moim zdaniem powinna mieć tych punktów trochę więcej niż ma. Na szczęście dziś gospodarz zagrają w praktycznie najmocniejszym składzie, Murawski powinien już grać lepiej z nowymi kolegami. Ruch po 6 kolejnych zwycięstwach dostał gonga od jednej z najsłabszych drużyn w Ekstraklasie Piasta gliwice i to u siebie. Dziś może dostać kolejnego, na wyjeździe nie jest tak groźny jak na Cichej.

