W towarzyskim spotkaniu Polski z Litwąa faworytem bukmacherów jest nasza reprezentacja, jednak bilans bezpośrednich spotkań przemawia na korzyść Litwinów, którzy dotychczas przegrali z nami tylko raz (1:3), 2 razy wygrywali (2:0 i 1:0) i raz remisowali (1:1). Polska nie zakwalfikowała się do Mistrzostw Świata uznając wyższość Anglii, Ukrainy i Czarnogóry. Po zakończeniu eliminacji rozegrali oni 6 meczów towarzyskich. Wpierw przegrali 0:2 ze Słowacją, póżniej zremisowali 0:0 z Irlandią, wygrali 3:0 z Norwegią i 1:0 z Mołdawią oraz przegrali 0:1 ze Szkocją, by w ostatnim meczu zremisować 0:0 z Niemcami. Jak widzimy, nasza reprezentacja nie jest bramkostrzelna. Litwa tradycyjnie nie awansowała na Mundial, uznając wyższość Bośni i Hercegowiny, Grecji i Słowacji. Ostatnie spotkania Litwy to remisy po 1:1 z Mołdawią i Kazachstanem oraz występ w turnieju Baltic Cup, w którym wpierw Litwa pokonała Finów 1:0, by w finale przegrać 0:1 z Łotwą. Grając więc przeciwko sobie drużyny, w meczach których bardzo żadko pada dużo goli. W przypadku Polski w 5 poprzednich spotkaniach tylko raz zanotowano over 2,5 gola. Litwa w tym czasie zaliczyła 5 meczów under 2,5 gola. Dlatego też uważam, iż dziś czeka nas dość nudny mecz, w którym obie drużyny będą pilnować tyłów i walczyć w środku, co przełoży się na małą ilość sytucji podbramkowych i przez to mało goli. Typuję więc under 2,5 gola.

