Dzisiejszego wieczoru reprezentacja Polski rozegra ostatnie towarzyskie starcie przed rozpoczynającymi się we wrześniu eliminacjami do Mistrzostw Europy. To spotkanie na pewno ma poprawić trochę nastroje bo jak do tej pory reprezentacja pod wodzą Nawałki nie wygrała żadnego spotkania, ba nawet nie strzelili bramki. Oczywiście nie liczę tutaj tych pseudo meczy w krajowym zestawieniu. Poważne spotkania Polska rozegrała trzy ze Słowacją 2:0, Szkocją 0:1 oraz z Irlandią 0:0 tak jak wspomniałem nie potrafili strzelić nawet bramki a wszystkie mecze były rozgrywane u siebie. Były to pierwsze miesiące pracy nowego szkoleniowca ale czas na łagodne traktowanie się skończył i dziś ma być po prostu gra na wysokim poziomie. Selekcjoner skończył już z dużym szukaniem już krystalizuje skład i niewykluczone że dziś zobaczymy taki jaki wybiegnie na pierwszym mecz z Gibraltarem. Na pewno najmocniej personalnie wygląda u nas ofensywa – kreatywny Klich, mocne skrzydła w postaci Rybusa oraz Grosickiego do tego będziemy grali z wariantem dwójki napastników Milik oraz Lewandowski każdy musi przyznać ze na papierze wygląda to bardzo dobrze. Teraz kilka słów na temat Litwy, która jest jeszcze niżej w rankingu FIFA niż my na 106 miejscu, to też o czymś świadczy. Grupę eliminacyjną Mistrzostw Świata miel jedną z najsłabszych stąd wywalczyli 11 punktów ale i tak rzecz jasna nie awansowali. Trener Litwy Igoris Pankratjevas z rożnych powodów w głównej mierze kontuzje nie zabrał 8 zawodników których dość regularnie powoływał, dlatego swoje szansę dostaną młodzi na co dzień występujący w rodzimej lidze. „ Pierwszy raz byliśmy w pełnym składzie i mogliśmy doskonalić pewne warianty taktyczne, zarówno w obronie, jak i w ofensywie” - to słowa naszego trenera, mam nadzieję że efekty będzie widać i nie skończy się na kompromitacji. Z takim rywalem do tego osłabiony to spokojnie powinniśmy wygrywać po 3:0 a nawet wyżej i na taki wynik dziś stawiam stąd taki typ. Nasi od początku powinni zaatakować zresztą do tej pory nie najgorzej szły nam pierwsze połowy z wyjątkiem pierwszych minut później dochodziliśmy do głosu i stwarzaliśmy sytuacje których jednak po prostu nie potrafiliśmy wykorzystać.

