To, że podopieczni Adama Nawałki są faworytem zdradzać nie trzeba. Drużyna ma wiele atutów w grze ofensywnej, bramki potrafi zdobywać z gry jak i ze stałych fragmentów co wskazywałoby, że białoczerwoni najprawdopodobniej otworzą wynik meczu (tak jak miało to miejsce w ostatnich 10 meczach o stawkę - na EURO byliśmy jedynym zespołem, który nigdy nie tracił bramki pierwszy) co zmusi wręcz Rumunię do otwartej gry i wymiany ciosów o ile chcą się jeszcze liczyć w grze o awans do mundialu. Statystyka padających goli w bierzących eliminacjach w meczach z udziałem Polaków to 18 bramek w 5 spotkaniach co daje średnią 3,6 gola na mecz. Mamy skuteczną ofensywę ale niestety niestabilną grę w defensywie (plus brak Kamila Glika na środku obrony) co każe wierzyć, że przy zmobilizowanej Rumunii choć jedną bramkę stracimy. W dodatku Rumuni notują dobre rezultaty na wyjazdach (choćby 0:5 w Armenii). W pierwszym meczu wygraliśmy 3:0 i były fragmenty przeważającej gry Rumunów jednak myślę, że dobra dyspozycja Lewandowskiego czy Grosickiego powinna pozwolić nam na strzelenie nie jednej a dwóch trzech bramek. Reasumując - przewidywane wyniki to 2:1, 3:1 co dawałoby ponad 2,5 gola w meczu.

