Jak mówi Mariusz Lewandowski, który zna realia ukraińskie jak chyba nikt inny, dla obu zespołów ten mecz to walka na śmierć i życie. Nie spodziewa się on wielkiego widowiska, a sporo walki. Dla Ukrainy porażka oznacza koniec nadziei na 2-gie miejsce przy dotychczasowych stratach i ilości mocnych drużyn w grupie. Oba zespoły moim zdaniem zagrają uważnie w obroni i przede wszystkich zechcą nie stracić gola więdząc jak ciężko byłoby wygrać przegrywając. Do tego oba zespoły niezbyt dobrze czują się w ataku pozycyjnym , za to kochają kontratakować, Problem jednak w tym, że obie drużyny dobrze się znają i nie pozwolą drużynie przeciwnej używać jej najskuteczniejszej broni. Ukraina świetnie broni, w ostatnich 6 meczach stracili tylko 2 gole, mają jednak problem ze strzelaniem goli. Sheva, Voronin, Rebrov nie grają już w drużynie, a ich następcy są mizerną ich podróbką. Polacy też mają problem ze strzelaniem bramek, a R.Lewandowski nie strzelił już gola od prawie 800minut i z każdą minutą presja będzie jeszcze większa. Myślę, że w tym meczu zobaczymy góra jednego gola. Polacy powinni poprawić obronę, Glik, Boruc, Boenish, Piszczek są w formie i grają w niezłych klubach, jedynie Wasilewski grzeje ławkę. Do tego na stadionie Narodowym do tej pory Polska notowała prawie same remisy i undery.

