Po kompromitacji we Wrocławiu, gdzie polscy piłkarze przegrali 0:2 z Włochami przyszedł czas na mecz z Węgrami. Faworytem tego meczu są Polacy, choć wciąż dziwie się dlaczego? Węgrzy przecież są wyżej w rankingu FIFA aż o 28 miejsc. Do tego bilans spotkań między obiem reprezentacjami zdecydowanie przemawia na korzyść Madziarów. No i ostatnie spotkanie między tymi drużynami Polacy na własnym terenie przegrali z sąsiadami 0:1. Trener Smuda szykuje wiele zmian w składzie, a z podstawowego zespołu w składzie zostanie tylko Błaszczykowski, Polanski i Głowacki. Reszta to będą zawodnicy kompletnie niezgrani i tak zwane grzejniki z klubów zagranicznych lub gracze z naszej Ekstraklasy. Madziarzy natomiast są w odmiennych nastrojach niż nasi. Węgrzy z eliminacjach do mistrzostw Europy zajęli w swojej grupie trzecie miejsce przegrywając rywalizację tylko z Holandią i Szwecją. Do tego kilka dni temu rozbili 5:0 Lichtenstein. Stawiam na wynik 0:0.

