Po ciężkim boju w środku tygodnia z Bayernem na Estadio do Dragao, na szczęście dla nich zwycięskim piłkarze Julena Lopeteguiego wracają do rywalizacji ligowej ( wprawdzie znowu do środka tygodnia ale jednak ) i nadal muszą gonić prowadzącą Benficę Lizbona. Wydaje się, że hiszpański trener oszczędzi kilku piłkarzy na mecz na Allianz Arenie, lecz nie ma mowy o odpuszczaniu tego spotkania, zresztą przewaga Benfici i Porto nad resztą ligi jest zdecydowana i nawet drugi garnitur powinien spokojnie wygrywać spotkania. Porto w 28 spotkaniach zdobyło 68 punktów na które złożyło się 21 zwycięstw, 5 remisów oraz 2 porażki. Zdobyło 66 bramek, tracąc przy tym najmniej w całej lidze bo 12. Na własnym stadionie wygrali 12-krotnie, 1 zremisowali i 1 przegrali. Strzelili rywalom 36 bramek, tracąc tylko 3. Ich rywal w poprzednim tygodniu został upokorzony w starciu z liderem z Lizbony 5:1. Trzeba powiedzieć, że przed tym spotkaniem Academica miała serię 9 meczów bez porażki, a jak na zespół, który zajmuje 14 lokatę w tabeli na 18 drużyn, to ten wyczyn musi wzbudzać podziw. Goście wygrali tylko 4 spotkania, aż 15 zremisowali i przegrali 9 razy. Strzelili 20 bramek, tracąc 35. Mecze wyjazdowe w wykonaniu piłkarzy trenera Viterbo są całkiem niezłe bo w 14 spotkaniach zdobyli 13 punktów na które złożyły się 3 zwycięstwa, 4 remisy i 7 porażek. Moim zdaniem Porto wygra to spotkanie, gdyż każda porażka zbliża Benficę do mistrzostwa oraz będzie chciała osiągnąć podobny wynik jak w poprzednim tygodniu piłkarze Jorge Jesusa

