Na takie mecze jak ten czeka się naprawdę czasami bardzo długo. Jak dla mnie potyczka pomiędzy FC Porto, a SSC Naoli zapowiada się niezwykle interesująco. Nie powinno zabraknąć w niej także goli. Zaraz Wam tuta napiszę dlaczego. Przede wszystkim obie drużyny o wiele lepiej czują się w ofensywie, niż w defensywie. Zresztą jeśli chodzi o SSC Napoli to nie raz Rafael Benitez powtarzał, że musi jeszcze sporo popracować ze swoimi piłkarzami, aby wyeliminować sporo mankamentów z grą obronną. Przejdźmy jednak do faktów. W poprzedniej rundzie FC Porto zanotowało 2 overy. U siebie mistrzowie Portugalii zremisowali z Eintrachtem 2-2. Z kolei we Frankfurcie zremisowali aż 3-3 i awansowali dalej. SSC Napoli na Liberty Stadium zremisowało ze Swansea City 0-0, ale już u siebie pokonało „Łabędzi†3-1. W lidze FC Porto także spisuje się bardzo ofensywnie. W poprzednim meczu „Smoki†pokonały u siebie Aroucę 4-1. W 5. poprzednich meczach tej ekipy (chodzi o spotkania w domu) gracze FC Porto zanotowali aż 4 overy (4-1 z Aroucą, 3-0 z Ferreirą, 3-0 z Setubal, oraz 4-0 z Olhanense) i jeden under (0-1 z Estoril). O kilka goli powinni pokusić się także gracze z Neapolu. Oni u siebie w Serie A także są nastawieni ofensywnie. W całym sezonie zdobyli aż 52 bramki, co jest drugim wynikiem w lidze (lepszy jest tylko Juventus Turyn).

