Mecz pomiędzy POrtugalią i Szwecją zapowiadany jest jako starcie Cristiano Ronaldo ze Zlatanem Ibrahimoviciem. Dla jednego z nich zabraknie miejsca w finałach MŚ 2014. Wszystkie oczy dziś będą zwrócone właśnie na tą dwójkę. Jeśli Cristiano Ronaldo poprowadzi Portugalię do wygranej nad Zlatanrm Ibrahimoviciem i jego kolegami, to będzie jak wyciągnięcie rąk po Złotą Piłkę za 2013 rok. Wiadomo, że gwiazdor Realu Madryt jest w gronie głównych kandydatów do triumfu. Zlatan o tym wyróżnieniu jak na razie może tylko pomarzyć, chociaż na przestrzeni ostatnich miesięcy imponował skutecznością i pięknymi bramkami. Po losowaniu par barażowych od razu było oczywiste, że to będzie najciekawszy dwumecz. Mundial bez któregokolwiek z nich będzie uboższy. Portugalia w grupie ustąpiła Rosji, Szwecja była gorsza od Niemiec. Mimo to większe szanse przyznaje się Ronaldo i spółce. To Portugalczycy byli drużyną rozstawioną podczas losowania. Szwedzi stracili ten przywilej, bo w ostatnim meczu przegrali z Niemcami 3:5, chociaż prowadzili 2:0. Przez to spadli w rankingu FIFA za plecy Ukrainy i Francji. Ich modły o to, by w barażu nie trafić na Portugalię, nie zostały wysłuchane. W ostatnich dwóch meczach pomiędzy tymi ekipami padły dwa bezbramkowe remisy. Dotychczasowe mecze kończyły się na korzyść gości. Szwedzi mają "patent" na Portugalczyków i jak dla mnie są faworytem w tym dwumeczu. Dziś jednak padnie remis, takie mam przeczucia i tak pokazują statystyki. Portugalia: Patricio - J Pereira, Alves, Pepe, Coentrao - Veloso, Moutinho, Meireles - Nani, Ronaldo, Postiga. Szwecja: Isaksson Lustig, Nilsson, Antonsson, Martin Olsson - Larsson, Elm, Kallstrom, Kacaniklić - Elmander, Ibrahimović

