Jeszcze dwa lata temu napisałbym, że czeka nas pojedynek dwóch europejskich średniaków. Teraz to stwierdzenie się zdezaktualizowało. Paryżanie od czasu wykupienia zespołu przez Nassera Al-Khelaifiego powoli stają się światowym potentatem. Nie zdziwimy się jeśli to właśnie PSG okaże się czarnym koniem tegorocznej edycji Ligi Mistrzów i dotrze chociażby do samego wielkiego finału rozgrywek. Wcześniej jednak czeka je starcie z silną, aczkolwiek chyba bez formy Benficą. Co prawda podopieczni Jorge Jesusa poradzili sobie w poprzedniej kolejce Champions League z Anderlechtem, ale już ich forma w rodzimej lidze pozostawia wiele do życzenia. Popularne Orły zajmują dopiero piątą pozycję w tabeli mając na swoim koncie dwa remisy (jeden usprawiedliwiony bo ze Sportingiem), a także jedną bolesną porażkę ze słabiutkim Maritimo. Na przeciwnym biegunie są gracze prowadzeni przez Laurenta Blanca. PSG przewodzi w Ligue 1 nie zaliczając do tej pory żadnej porażki. Takie formy obu drużyn moim zdaniem przełożą się na boiskową formę juz dzis. Stawiam na pewną wygraną Paris Saint-Germain, dodając, że ten mecz dla wielu graczy może okazać się strzałem w dziesiątkę.

