Drużyna ze stolicy Francji zachwyca jeszcze bardziej aniżeli w poprzednim sezonie za rządów Carlo Ancelottiego. Katarski właściciel Nasser Al-Khelaïfi ściągnął Cavaniego, Marquinhosa a i wczoraj do klubu trafił pomocnik Newcastle Yohan Cabaye. Na dzień dzisiejszy Paris Saint - Germain przewodzi w tabeli Ligue 1 z 51 punktami na koncie w 22 meczach. Na ten bilans złożyło się 15 zwycięstw, 6 remisów oraz porażka z Evian. Na Parc des Princes gospodarze jeszcze nie zaznali smaku porażki w 11 spotkaniach i tylko 3 rywali wyjeżdzało z tego stadionu z 1 pkt. Dziś z drużyną Laurenta Blanca zmierzy się Bordeaux, które w ostatnich tygodniach wyraźnie spuściło z tonu. Odpadnięcie z Pucharu Ligi, oraz z Pucharu Francji nie może cieszyć "Żyrondystów", którym w małym stopniu kiepskie nastroje poprawiło zeszłotygodniowe zwycięstwo nad solidnym St. Etienne. Goście na wyjazdach są ekipą, która lubi się dzielić punktami ze swoimi rywalami. W 10 spotkaniach rozgrywanych poza własnym stadionem zdobyli 12 punktów ale aż 6 z nich to remisy. Ostatnie wyjazdowe spotkanie Bordeaux przegrało w Bastii 1:0. Bilans bramkowy meczów wyjazdowych to 13:13. Wracając do paryżan to dzięki swojemu potencjałowi ofensywnemu, z Ibrahimoviciem oraz Cavanim PSG jest najbardziej ofensywną drużyną we Francji. 52 bramki zdobyte, czyli aż 16 więcej niż drugie Monaco musi robić wrażenie na rywalach. Również na własnym obiekcie paryżanie zdobywają średnio 3 gole na mecz. Nie sposób nie docenić defensywy z Thiago Silvą na czele, która pozwoliła rywalom tylko na zdobycie 5 bramek. Poprzednie 2 spotkania ligowe kończyły na Parc des Princes kończyły się remisami, jednak poprzedni trener preferował defensywny styl gry i przede wszystkim miał inne możliwości kadrowe. Laurent Blanc nie ma właściwie większych problemów kadrowych, natomiast goście do stolicy Francji pojadą przede wszystkim bez Diabate oraz Jussiego. Również do Bremy powędrował Ludovic Obraniak i z pewnością te braki kadrowe będą widoczne w dzisiejszym spotkaniu i stawiam na pewne zwycięstwo PSG.

