Niewątpliwie najciekawsze spotkanie pierwszego tygodnia fazy pucharowej Ligi Mistrzów, na Parc des Princes dojdzie bowiem do starcia dwóch naprawdę silnych ekip z naprawdę dużymi aspiracjami tj. Paris Saint-Germain podejmie Chelsea Londyn. Faworytem tego dwumeczu są raczej piłkarze José Mourinho ale na pewno w dniu dzisiejszym nie należy przekreślać szans również zespołu z Ligue 1. Co prawda w fazie pucharowej musieli uznać wyższość Barcelony, ale przypomnę, że w meczach domowych odnieśli komplet zwycięstw (nawet Barcelonę pokonali 3:2 po naprawdę świetnym meczu). Chelsea natomiast w ostatnim czasie nie gra już z takim polotem jak wcześniej, nawet ich dwa ostatnie zwycięstwa (z Aston Villa 2-1 i Evertonem 1-0) można nazwać wymęczonymi. Warto jednak też zwrócić uwagę, że Chelsea ostatnio na wyjazdach gra różnie, owszem potrafili pokonać nie tak dawno Swansea 5-0 ale też przegrali z Tottenhamem (tracą 5 bramek) czy Newcastle, remisowali z Sunderlandem czy Southampton. Szansę więc na to by dziś to PSG cieszyło się z korzystniejszego rezultatu przed rewanżem uważam za całkiem spore. Tym bardziej, że wystarczy przypomnieć sobie sezon ubiegły, wtedy to Chelsea też była uznawana za zdecydowanego faworyta ćwierćfinału, a mimo to na Parc des Princes przegrali 1:3, w rewanżu co prawda odrobili straty i dzięki zwycięstwu 2:0 (gola na wagę awansu padł w samej końcówce) awansowali do półfinału. Pamiętam jednak, że w rewanżu nie mógł zagrać Zlatan a Edinson Cavani miał idealną okazję również w końcówce na gola na 1:1 i tym samym zamknąłby losy tego dwumeczu. Teraz zapewne piłkarze PSG są żadni rewanżu ale również chcą w końcu pójść krok dalej i nie tylko awansować do ćwierćfinału ale również dalej i przede wszystkim wyeliminować naprawdę znaczącą drużynę z rozgrywek Ligi Mistrzów. W dzisiejszym spotkaniu trener gospodarzy Laurent Blanc nie będzie mógł skorzystać z usług Serge Auriera, Yohana Cabaye i Lucasa (kontuzje) a także Mory Diaw i Mike Maignan (decyzja trenera). Wydawało się również, że w kadrze zabraknie Marquinhosa i Matuidiego, którzy również narzekali na urazy ale są w niej i będą mogli pomóc swoim kolegom w spotkaniu z Chelsea. Jeśli chodzi o The Blues to w kadrze nie ma Johna Obi Mikela, Lewisa Bakera i Isaiaha Browna. Ważniejsze jednak jest to, że w kadrze jest kilku zawodników, których występ stoi pod znakiem zapytania, największy jest przy Cescu Fabregasie, ale również Oscar czy William odczuwają jeszcze jakieś urazy. Podsumowując stawiam w tym meczu na zwycięstwo PSG. Paryżanie udowodnili już , że u siebie mogą wygrywać z najlepszymi (Barcelona, Chelsea) i liczę na powtórkę z rozgrywki czyli tak jak w ubiegłym sezonie zwycięstwo PSG z Chelsea w Paryżu, co na pewno uatrakcyjniłoby jeszcze bardziej mecz rewanżowy.

