Mimo braku sukcesów na europejskich arenach trzeba uznać, że PSG w tym sezonie osiągnęło bardzo dużo, bo w Ligue 1 wyraźnie zdominowali przeciwników wygrywając większość meczów, a przegrywając tylko 2 razy, w 38 spotkaniach. To będzie kolejne z pożegnań Zlatana Ibrahimovicia, ale te będzie ostatnie. Paryżanie po raz ostatni na francuskiej scenie przegrali 20 marca w meczu z Monaco. Trzeba powiedzieć, że PSG strzeliło prawie o 40 bramek więcej niż drugi w tabeli Lyon i straciło najmniej, bo 19. Piłkarze Laurenta Blanca zaczęli pucharowe wojaże od zwycięstwa na wyjeździe z Wasqhuealem po wygranej 1:0. Następnymi przeciwnikami byli: Toulouse, Lyon, St. Etienne i Lorient. Jeżeli chodzi o Marsylię, to ten sezon jest dla nich bardzo nieudany. O ile na początku jeszcze jakoś im szło, to "czym dalej w las" tym marsylczycy grali i pomimo całkiem nie najgorszej postawy na koniec sezonu, nietrudno oprzeć się wrażeniu, że jest to bardzo słaby sezon. Dopiero 13 miejsce to nie jest szczyt marzeń. W Pucharze Francji mierzyli się odpowiednio z: Caen, Montpellier, Trellisac, Granville i Sochaux. Moim zdaniem pomiędzy PSG a Marsylią jest przepaść, która była widoczna w tabeli Ligue 1. Pewne zwycięstwo paryżan, ale pewnie niewielkie

