Gospodarze mogą stanąć przed jednym z trudniejszych zadań, bo na Parc des Princes przyjedzie drużyna Claudio Ranieriego, która w tym sezonie prezentuje się bardzo dobrze, chociaż nie gra zbyt efektownie, ale efektywności im odmówić nie można. Piłkarze Unaia Emery'ego oczywiście przewodzą w Ligue 1. W 12 spotkaniach wygrali 10 razy i 2 zremisowali. Strzelili rywalom aż 39 bramek, a stracili 8. W meczach na własnym stadionie wygrali wszystkie spotkania, strzelając rywalom aż 22 bramki, tracąc tylko 4, z czego te 4 stracili w 2 spotkaniach wygranych wysoko ( 6:2 z Bordeaux i 6:2 z Toulouse ). Poza tym w 4 spotkaniach nie stracili ani jednej bramki. W drużynie gospodarzy jedynym ważniejszym osłabieniem jest brak Presnella Kimpembe, który pauzuje za żółte kartki. Nie zagra również Thiago Motta, który jak wchodzi z ławki to daje jakość i spokój w 2 linii. Goście to ekipa nr 5 w tabeli, która jak już wspomniałem nie strzela zbyt dużo, ale również nie traci. Po stronie zdobytych mają 11 bramek, a straconych 9. Trzeba jednak obiektywnie powiedzieć, że goście nie grali jeszcze z drużynami z topu ligi francuskiej. Przegrali z przebudowaną Marsylią 1:0 u siebie i zremisowali z Lyonem 0:0. Reszta meczów to były drużyny z dołem tabeli, lub też średniakami. W meczach wyjazdowych wygrali 3-krotnie, raz zremisowali i 2 przegrali. Strzelili 5 bramek, a stracili 6. Pomimo tego, że PSG w środku tygodnia rozegra mecz Ligi Mistrzów, to nawet na lekko zaciągniętym hamulcu ręcznym pokonają Nantes, które może strzelić bramkę hegemonowi.

