Wczorajszy hit w Londynie mógł się podobać, powinno być więcej bramek ale dziś myślę że tą statystykę nadrobi drugi hit tej kolejki a więc starcie faworytów do końcowego sukcesu w tych rozgrywkach – PSG kontra Real Madryt. Paryżanie są już znudzeni dominacją na krajowym podwórku, w tym sezonie celem jest finał elitarnych rozgrywek Ligi Mistrzów. Moim zdaniem jak najbardziej ich na to stać, skład mają od dwóch lat ustabilizowany i zgrany z kilkoma korektami jak przybycie Di Marii w tym roku. Każda formacja jak się tak popatrzy wygląda naprawdę świetnie – obrona to głownie Brazylijczycy oraz młody Aurier. Mimo to ich i tak najsłabszy punkt nie raz mnie dziwi jak tacy doświadczenie gracze jak Silva czy Luiz mogą robić takie prezenty rywalom. Druga linia to dający zawsze z siebie 100% Matuidi, spokój i doświadczenie Motty oraz kunszt techniczny Verratiego. To co jednak najlepsze w tej ekipie to atak Cavani jakby łapał swoją formę za najlepszych lata, Ibra czaruje od wielu lata, no i Di Maria które jeszcze nie gra tego co w Realu ale już widać że dał nową jakość. Nie wolno też zapominać o świetnych rezerwowych. PSG jeszcze w tym sezonie nie przegrało, mają za sobą trzy poważne starcia z Shakhtarem na wyjeździe 0:3, Monaco na wyjeździe 0:3 oraz Marsylią u siebie 2:1 – żadnych problemów z wygraniem nie było. Dziś to raczej oni będą przy piłce i prowadzić grę czyli to co lubią najbardziej, i wątpię by Real był aż takim murem dla tej świetnej ofensywy. Tak naprawdę w Lidze Mistrzów w ostatnich latach u siebie to tylko jeden mecz im nie wyszedł z Barceloną który przegrali 1:3 przed rokiem, po za tym taka średnia dwóch bramek zdobywanych nawet z najmocniejszym jest utrzymana. Do tego jak wspomniałem ich celem jest finał a wygranie takiego starcia to dodatkowo wiara. Real nie gra jak na razie nic nadzwyczajnego ale jest to konsekwentna gra która daje jak na razie pozycję lidera i sezon bez porażki. Na pewno zdecydowanie poprawili grę w defensywie z Benitezem ale moim zdaniem to trochę tak nie do końca wygląda perfekcyjnie bo jak popatrzymy na kilka meczy to tak naprawdę zerowy dorobek po stronie strata zawdzięczają fantastycznemu Navasowi, nawet ostatnie starcie z Levante u siebie mimo że wygrane 3:0 było słabe w defensywie bo rywale naprawdę często gościli w ich polu karnym a nie chce mi się wierzyć że wspomniana wyżej trójka przez 90 minut będzie tak nieskuteczna. Real ma też problem w ofensywie wynikający z kontuzji brak Benzemy, Bale, Jamesa to wielka strata dla gry kombinacyjne i ataku pozycyjnego. Na szczęście dziś Real czuje że skupi się na kontrze a bez tych graczy i tak potrafią grać w tym aspekcie świetnie. Zobaczymy czy od pierwszych minut zagra Modric jeśli tak to Real też w ataku pozycyjnym będzie wyglądał bardzo dobrze, z drugiej jednak strony duet Isco – Kovacic tez powinien dać radę bo to świetni technicy. Zobaczymy z jakim nastawieniem wyjdą obie ekipy czy postawią na szybkie tempo jeśli tak to tutaj czuje że może być naprawdę hokej jeśli chodzi o bramki.

