Na takie spotkania czeka cała piłkarska Holandia - Ajax Amsterdam zmierzy się w niedzielne wczesne przedpołudnie z PSV Eindhoven. Mistrzowie kraju jadą na Philips Stadion udowodnić, że mistrzostwo zostało przez nich zdobyte w pełni zasłużenie. Nie trzeba nikogo uświadamiać jak ważne dla obu zespołów jest to spotkanie. Na boisko wybiegną odwieczni rywale rok w rok liczący się w walce o mistrzostwo kraju, a przy tym dwie najbardziej utytułowane ekipy w Holandii. Począwszy od 2000 roku łącznie zdobyły dziewięć tytułów mistrza kraju. Hegemonie na rok udało się przerwać jedynie Twente Enschede (2009 rok). Trzydzieści tytułów na swoim koncie mają w tej chwili amsterdamczycy, ostatni zdobyty w zeszłym sezonie, który 21-krotny mistrz Holandii, PSV Eindhoven ukończył dopiero na trzecim miejscu, w efekcie nie kwalifikując się do rozgrywek Ligi Mistrzów. Reakcja klubowych działaczy nie mogła być inna, jak poważne wzmocnienia przed walką o najwyższe cele. O sile tego zespołu decydują w tej chwili piłkarze młodzi, wchodzący w dorosły futbol z wielkim hukiem. Dries Mertens strzelił już siedem bramek w lidze i jest liderem klasyfikacji strzelców, a w dodatku może pobić rekord strzelonych bramek w kolejnych meczach od początku sezonu - jak dotąd trafiał we wszystkich pięciu meczach. Jego bramka przesądziła losy meczu z warszawską Legia i to jego najbardziej obawia się Frank de Boer. Do tego Toivonena z Wijnaldumem wymienia jeszcze Jan Vertonghen. Obaj znaleźli wspólny język i wraz z belgijskim napastnikiem tworzą zabójczy tercet. Słowa uznania należą się również drużynie z Amsterdam, bądź co bądź, to aktualny mistrz. Jego siłą jest środek pola - tworzą go prawdopodobnie najlepszy środkowy pomocnik w Holandii Theo Janssen z prawdopodobnie największym talentem występującym w lidze, Christianem Eriksen. Do tego solidna, zgrana ze sobą defensywa i linia napadu, która w meczu z PSV nie może być najsilniej obsadzona z powodu urazu Sulejmaniego i zawieszenia Ebecilio.

