W otwierającym dziewiątą kolejkę spotkaniu Hiszpańskiej Primera Division Vallecano będzie podejmować przed własną publicznością Espanyol. Obie ekipy to w tej chwili dwie najgorsze defensywy z 17 bramkami straconymi w ośmiu spotkaniach co daje nam oczywiście średnią ponad dwa na spotkanie. Nie wynika to tylko z faktu że po prostu personalnie defensywa wygląda słabo, bowiem są to ekipy które preferują ofensywną piłkę czego dowodem jest też to że prawie w ogóle nie remisują swoich spotkań grając do końca o wszystko albo o nic. Gospodarze zanotowali trzy porażki z rzędu z 10 bramkami straconymi, ostatnio po raz kolejny już z rzędu przejechała się po nich Barcelona wygrywając 5:2 a mogło być wyżej. Mimo takiego rywala ani na chwilę nie zrezygnowali ze swojego stylu gry opartego na wysokim ustawieniu i duże ilości graczy biorących udział w akcjach ofensywnych. To jest zespół który z tym trenerem ma od kilku lat łatkę ekipy stawiającej na atak nie ważne z kim i gdzie grają i dziś na pewno taką piłkę po raz kolejny zobaczymy. Espanyol bez remisu w tym sezonie – cztery zwycięstwa i tyle samo porażek. Jest to zespół stawiając na ładną dla oka piłkę nie zawsze im to wychodzi ale wypożyczenie z Realu Madryt Asensio dało im nową jakość w ataku, co przy swoim sposobie gry jest to zawodnik idealny, pokazało to w ostatnim meczu notując trzy asysty. W czterech wyjazdach ekipa z Barcelony albo trzy bramki strzelała albo trzy traciła. Trzeba też przyznać ze bramki w końcówce ich spotkań to w tym sezonie norma. Co do osłabień to po obu stronach to po obu stronach nie obejrzymy ważnych defensorów Amaya w Vallecano oraz Duarte u gości. Na koniec jeszcze dwa ostatnie starcia na tym stadionie to bramki ze zwycięstwami gości odpowiednio 1:4 oraz 1:3 – dziś scenariusz bramkowy też zdecydowanie trzeba brać pod uwagę.

