Dziś późnym wieczorem zostanie rozegrane spotkanie pomiędzy Rayo Vallecano i Realem Madryt jest to spotkanie 30 kolejki hiszpańskiej Primera Division. Zdecydowanym faworytem tej konfrontacji są goście ,którzy w tym sezonie walczą z Barceloną o tytuł Mistrza Hiszpanii.Gospodarze drużyna Vallecano w lidze zajmuje 9 miejsce z dorobkiem 38 punktów mając na koncie 12 zwycięstw,2 remisy i 15 porażek a ich bilans bramkowy to 35-51.Podopieczni trenera Francisco Martína ostatnio mają bardzo dobrą dyspozycję ,ponieważ mają serię 3 kolejnych meczy zwycięskich,w których pokonali takie ekipy jak Granada,Malaga, i Eibar,ale dziś już tak łatwo im nie będzie osiągnąć dobry rezultat. Gospodarze dzisiejszego meczu ze słabszymi zespołami jakoś wygrywa ,ale jak przyjdzie im grać z najlepszymi drużynami to przegrywają bardzo wysoko a przykładem niech będzie mecz z Barceloną gdzie przegrali 1-6.W dzisiejszym spotkaniu z powodu kontuzji w drużynie gospodarzy nie zagra Leo Baptistao. Goście czyli Real Madryt zajmuje w lidze 2 miejsce z dorobkiem 67 punktów i tracą do Barcelony 4 punkty do tej pory podopieczni trenera Carlo Ancelottiego zanotowali 22 zwycięstwa,1 remis i 6 porażek strzelając przy tym 87 bramek a tracąc 27. Real po słabszym okresie gdzie przegrywał z takimi klubami jak Ath. Bilbao 1-0,Barceloną 2-1,i z Schalke 3-4 w Lidze Mistrzów w ostatniej kolejce przełamali się pokonując Grenadę aż 9-1 wiec liczę że dziś też strzelą kilka bramek i wygrają przynajmniej różnicą 2 bramek.W historii spotkań pomiędzy tymi drużynami Rayo zdobyło punkty ostatnio w 2000 roku a od tamtej pory rozegrano 13 meczy w których to Królewscy byli zawsze górą.W dzisiejszym spotkaniu w drużynie przyjezdnych nie zagrają Pepe (kontuzja), Arbeloa (kartki)a pod znakiem zapytania stoi występ Garetha Bale ,ale kadra zespołu gości jest na tyle szeroka i każdy zawodnik wchodzący z ławki jest lepszy od zawodnika z Rayo. Dlatego inny wynik niż zwycięstwo różnicą kilku bramek będzie sensacją ,bo przecież Królewscy muszą wygrywać i czekać na potknięcie Barcelony.

