W sobote o 16:00 ostatnie w tabeli Premier League Reading zmierzy się z siódmym w tabeli Liverpoolem. Gospodarze wygrali w tym sezonie tylko 5 razy i zanotowali 8 remisów, pozostałe 19 spotkań przegrali. Od marca drużyne prowadzi Nigel Adkins i na efekty trzeba jeszcze chyba poczekać ponieważ Reading ostatnią wygraną zanotowali 2 lutego z Sunderlandem (2:0). U siebie gospodarze wygrywali czterokrotnie, notując sześć remisów i porażek. Przed tygodniem zawodnicy Nigela Adkinsa ulegli Southampton (0:2) i do miejca dającego utrzymanie tracą 8 oczek. Goście natomiast w ostatnich 5 meczach ugrali 10 punktów, pokonując min. Tottenham (3:2), ale ulegając też kolegom Artura Boruca (1:3). W ostatniej kolejce "The Reds" podzielili się punktami z West Hamem (0:0). Na wyjeździe podopieczni Brendana Rodgersa wygrali 5, 6 zremisowali i 5 spotkań przegrali. W ostatnim starciu lepsi okazali się "The Reds" wygrywając (1:0). Bilans dotychczasowych pojedynków jest bardziej kożystny dla Liverpoolu (6-1-2). Stawiam więc na wygraną gości. "The Reds" po ostatnim bezbramkowym remisie będą chcieli odreagować i myśle, że ostatnia w tabeli drużyna nie powinna okazać się wymagającym rywalem.

