Po raz pierwszy w finale europejskiego pucharu spotkają się dwie drużyny z tego samego miasta. Dwie drużyny, które w pełni na to zasłużyły, Real wszak rozbił Bayern Monachium (w dwumeczu 5-0) wielkiego faworyta tych rozgrywek, Atletico Madryt natomiast najpierw uporała się z Barceloną a następnie Chelsea, gdzie potrafili odrobić straty z nawiązką i to na Stamford Bridge (co nie jest takie łatwe). Jak może wyglądać dzisiejszy finał? Osobiście nie spodziewam się w tym meczu by któraś z ekip narzuciła swój styl gry, raczej spodziewam się piłkarskich szachów. Obie ekipy doskonale znają się przecież z ligi hiszpańskiej i na pewno znają swoje mocne i słabe strony i raczej wiedzą, że bardzo ciężko jest odrabiać straty w spotkaniach w których obejmują one spotkania. Spodziewam się więc przede wszystkim dobrego zabezpieczenia się w tyłach, obie drużyny wszak grę obronną mają bardzo dobrą opanowaną zarówno piłkarze Realu jak i Atletico. Jak wygląda sytuacja kadrowa przed dzisiejszym meczem? Na 100% w barwach "Królewskich" nie zagra Xabi Alonso, który musi pauzować za nadmiar żółtych kartek, duże prawdopodobieństwo jest również, że mecz z trybun obejrzy Pepe. Jeśli chodzi o Atletico to tutaj są dwa znaki zapytania czyli czy Diego Costa i Arda Turan będą gotowi na dzisiejszy finał, obaj rozpoczęli już treningi ale wszystko dopiero okaże się pewnie tuż przed samym meczem, gdy zostaną ogłoszone składu na finał. Podsumowując dziś mamy spotkanie dwóch wybitnych taktyków i myślę, że właśnie taktyka i zabezpieczenie własnej bramki będzie kluczowe w tym meczu. W tym roku mieliśmy już kilka finałów w których po 90 minutach mieliśmy remis - finały Ligi Europy, Pucharu Niemiec, Pucharu Anglii czy nawet finał Pucharu Polski, myślę, że finał Ligi Mistrzów może być kolejnym finałem w tym sezonie który nie zakończy się w regulaminowym czasie gry.

