Mecz sezonu w Lizbonie pomiędzy klubami z jednego miasta. Derby Madrytu w Finale Ligi Mistrzów to mecz którego jeszcze nie było. Na przekór większości, która uważa że będzie to mecz wyrównany, nieobfity w bramki typuję przynajmniej dwubramkowe zwycięstwo Realu. Na pewno mają znaczenie kontuzję najlepszych zawodników Atletico i ich niepewny stan zdrowia w dzisiejszym spotkaniu. Real czeka na triumf w LM już ponad 10 lat i prędko może nie mieć tak dogodnej sytuacji do przełamania tej niemocy. Czuję szybką bramkę dla Królewskich, a to od razu spowoduję że spotkanie będzie wyglądało inaczej. Jeśli Real zmusi rywala do gry w ataku pozycyjnym i nastawi się na kontry to Atletico powinno być skazane na pożarcie. Po stronie Królewskich na pewno jest również doświadczenie w takich meczach o olbrzymią stawkę. Cristiano też borykał się ze zdrowiem, ale gdy Real zaprzepaścił szanse na Lige Hiszpańską został odsunięty od gry i przygotowywał się juz tylko do meczu w Lizbonie. Na pewno będzie brakowało Xabiego Alonso, który pauzuję za kartki, ale to po stronie Realu jest na pewno więcej argumentów.

