W środę o godzinie 20:45 w ramach Ligi Mistrzów dojdzie do starcia Realu Madryt z Borussią Dortmund. Dla mnie zdecydowanym faworytem tego spotkania są gospodarze. Królewscy są jednymi z głównych faworytów do ostatecznego tryumfu w tych rozgrywkach. Ich gra w porównaniu do poprzedniego sezonu nabrała polotu, finezji. Ekipa pod wodzą Carlo Ancelottiego gra bardzo solidnie w obronie, a w ofensywie zdobywa wiele bramek. Na wiosnę już rozprawili się z jedną ekipą niemiecką. Schalke zostało rozbite w dwumeczu. U siebie dostało 6:1, a na wyjeździe 3:1. Dodatkowo za Królewskimi przemawia miejsce rozgrywania meczu. Kibice na Santiago Bernabeu z pewnością wesprą swoich idoli, a ci będą musieli zrehabilitować się za bolesną, ligową porażkę z FC Barceloną. Przejdźmy teraz do zespołu z Dortmundu. Ekipa Borussii nie jest tą samą drużyną jaką była w zeszłym sezonie. W lidze muszą odpierać ataki na 2. miejsce od innych klubów Drużyna ta jest bardzo osłabiona. W lecie z klubem pożegnał się Mario Goetze. Robert Lewandowski z powodu nadmiaru kartek również nie zagra. Nadal do zdrowia nie powrócił Gundogan. Jeśli dodamy do tego jeszcze absencje Bendera, Schmelzera, Subotica i Błaszczykowskiego to zauważymy, że praktycznie ponad połowa podstawowego składu nie zagra w tym meczu. Warto również dodać, że dwaj inni podstawowi obrońcy, czyli Hummels i Piszczek mieli urazy w tym sezonie. Myślę, że Real wypracuje sobie solidną zaliczkę przed rewanżem i wygra minimum 2 bramkami.

