W środę w Lidze Mistrzów w grupie B zagrają ze sobą dwie wielkie drużyny: Real Madryt oraz Juventus Turyn. Są to drużyny z piłkarzami z najwyższej półki. Gdzie w każdym meczu powinni grać o zwycięstwo, ale w tym sezonie zawodzą. Juve po 8 kolejkach w Serie A zajmuje 3 pozycje ze stratą do AS Romy 5 oczek. Wyjazdowe mecze im w ogóle nie wychodzą. Owszem bilans mają 3-1-1 z tym, że wygrali różnicą jednego gola z Sampdorią Chievo i Torino, a z zespołami które walczą o coś więcej niż utrzymanie się w lidze nie poradzili sobie. Remis z Interem 1:1 i ostatni ligowy mecz to porażka z Fiorentiną gdzie do 65 minuty drużyna z Turynu wygrywała 0:2. A w kolejne 15 minut stracili 4 gole. W Lidze Mistrzów też zawodzą, wyjazdowy remis z FC Copenhagen i remis 2:2 z Galatasaray na własnym stadionie, gdzie najpierw gonili wynik, by wyjść na prowadzenie i w końcu je stracić. Oni chyba nie potrafią do końca grać w skupieniu. Real Madryt powoli zaczyna grać swoją piłkę. Możliwe, że od początku spotkania zagra najdroższy piłkarz ostatniego okienka transferowego – Bale. Zwycięstwo u siebie z Malagą przy ogromnej przewadze Realu, wymęczone ale jednak zwycięstwo wyjazdowe z Levante. Ligę Mistrzów Real zaczął z naprawdę wysokiego „Câ€. Wycieczka do Stambułu skończyła się pogromem Galatasary i rozstrzelany Real 6 razy wpakował piłkę do bramki rywali. 1 Gol Buluta dla gospodarzy chyba nawet nie był honorem. Kolejny mecz to przyjazd FC Copenhagen do Madrytu i powrót z 4 golami do Dani. I te drużyny które zabierały punkty Juve, razem straciły 10 goli przeciwko Realowi. Więc postawiam na wygraną Realu.

