Nie da się ukryć, że Real Madryt jest obecnie w lekkim kryzysie, przegrał dwa mecze z rzędu w lidze na wyjeździe z zupełnie przeciętną drużyną Girony oraz na wyjeździe w Londynie z Kogutami aż 3-1. Ostatnia seria dwóch porażek z rzędu przytrafiła się Realowi na początku tego roku, kiedy to ulegli na wyjeździe Sevilli 2-1, oraz u siebie w ramach rozgrywek Pucharu Króla u siebie z Celtą Vigo 2-1. Te raz Królewscy nie powinni mieć najmniejszych problemów z pokonaniem Las Palmas, drużyna, która się plasuje obecnie w strefie spadkowej. Co do Realu, to wydaje mi się, że zdobywając tytuł Ligi Mistrzów po raz drugi z rzędu osiągnęli szczyt swoich możliwości i już lepiej grać nie będą. Ronaldo ma już 32 lata, młodszy i lepszy już nie będzie. W pojedynkę już nie da rady wygrać meczu, a drużyna chyba się już wypala. W tym meczu w Realu trochę kontuzji: L. Zidane, K. Navas, G. Bale, Daniel Carvajal, M. Kovačić. Wydaje mi się, że Real nie strzeli więcej niż 4 bramki, a goście maksymalnie jedną.

