Może trochę karkołomnie jest stawiać na to że Real u siebie nie strzeli określonej liczby goli, ale uważam, że w tym meczu aż tak dużo bramek nie padnie. Oczywiście Królewscy są również dla mnie 100% faworytem do zwycięstwa jednak myślę że będzie to wygrana w granicach 2:0 - 3:0. Levante do tej pory w 7 meczach zdobyło tylko 6 goli. Jedynie w meczu z Barceloną padło więcej niż 5 goli, ale zauważmy że do przerwy był wynik bezbramkowy. Levante zajmuje 18 miejsce i nie sądzę żeby zagrało otwarty futbol przeciwko gospodarzom z Madrytu. Jeżeli wyciągną wnioski ze spotkania z Barceloną czy z Getafe (przegrali 0:3 tracąc 3 gole w ostatnich 10 minutach) to Real może nie mieć wcale łatwo. Drugi argument za analizą under 4,5 to ilość bramek strzelanych przez Królewskich. 1:1 z Atletico, 0:0 z Malagą(!), 2:1 z Bilbao, 1:0 z Granadą, 0:0 z Celtą. Oczywiście były też mecze z Espanyolem 6:0 i Sevillą 5:0. Niemniej jednak napastnicy Realu ostatnio nie rozpieszczają swoich kibiców. Biorąc pod uwagę ilość meczów jakie są jeszcze przed Realem i to o dużo większym kalibrze można się spodziewać że skromne 2:0 zadowoli Królewskich. Jeśli Levante nie pójdzie na wymianę ciosów i zagra uważnie w obronie to możliwe że nie obejrzymy zbyt wielu goli.

