Real Madryt początek sezonu miał nienajlepszy gdyż przegrał z Realem Sociedad czy w derbowym spotkaniu z Atletico na Santiago Bernabeu, jednak potem na wszystkich frontach, zarówno na krajowych, jak i międzynarodowych prezentuje się bardzo dobrze. Od momentu porażki z "Los Colchoneros" Real zanotował serię 11 wygranych meczów z rzędu strzelając w nich aż 44 bramki a tracąc tylko 7. W Primera Division wdrapali się na pozycję lidera i mają na swoim koncie 24 punkty, o 1 więcej niż druga Valencia. Na własnym stadionie rozegrał meczów z których wygrał 4 i przegrał jedno. Zdobył 16 bramek a stracił tylko 4. Jeżeli chodzi o rozgrywki Ligi Mistrzów, to po 3 kolejkach zdecydowanie przewodzą w swojej grupie z kompletem 9 punktów. U siebie rozegrali jedno spotkanie, z FC Basel, które wygrali 5:1. Natomiast pozostałe 2 spotkania rozegrali na wyjeździe, które wygrali odpowiednio z Ludogorcem 2:1 i z Liverpoolem 3:0. Angielska drużyna nie potrafi się pozbierać po odejściu Luiza Suareza. Biorąc pod uwagę, że uraz leczy Daniel Sturridge to siła rażenia "The Reds" spadła dość znacząco. Podopieczni Brendana Rodgersa zajmują dopiero 7 miejsce w tabeli Premier League ze stratą 12 punktów do lidera. Wygrali 4 spotkania, 2 zremisowali i 4 przegrali. Na wyjeździe rozegrali 5 spotkań, z których wygrali 2 i 3 przegrali. W Lidze Mistrzów zajmują jak na razie 3 miejsce, lecz grupa wydaje się na tyle łatwa, że Anglicy powinni zająć w niej 2 miejsce. W pierwszej kolejce pokonali bardzo szczęśliwie Ludogorec 2:1, potem zremisowali w Bazylei i przegrali z Realem na Anfield 3:0. Patrząc na to, jak się prezentuje Liverpool nie daję im żadnych szans w starciu z rozpędzonym Realem.

