W zasadzie Real w tym meczu gra o nic, ale jednak nie wypada przegrać u siebie z outsiderem. W dodatku na Bernabeu z pewnością nadal rozpamiętuje się porażki z Barceloną, czy odpadnięcie z Copa del Rey z powodu głupoty organizacyjnej. Dla kibiców pewne jest, że Rafa Benitez nie powinien być trenerem Realu i na każdym kroku dają temu znać. Real po 5 kolejkach ma na swoim koncie 13 punktów na które złożyły się 4 zwycięstwa i remis. Strzelił 11 bramek, tracąc tylko 3. U siebie w 2 meczach zgromadził komplet zwycięstw strzelając rywalom 5 bramek i nie tracąc żadnej. Pierwsze spotkanie w Szwecji pomiędzy Malmoe a Realem zakończyło się wynikiem 2:0 i zwycięstwo to nie było przez chwilę zagrożone. Szwedzi z kolei mają słaby sezon. Fatalne miejsce w tabeli i brak awansu do europejskich pucharów spowodował, że trener tego zespołu z zakończeniem sezonu straci swoją posadę. W Lidze Mistrzów też im idzie słabo, bo wygrali tylko 1 z 5 spotkań strzelając 1 bramkę i tracąc 13. Real do tego spotkania podchodzi na luzie i pomimo tego, że szansę dostają Casemiro, Kovacić czy Casiila nie powoduje, że Real zlekceważy rywali. Pewne, wysokie zwycięstwo gospodarzy

