Rozpoczynamy Ligę Mistrzów, w tej edycji mamy kilka zaskakujących ekip, które dawno nie oglądaliśmy do tego grona na pewno nie należy zespół Realu Madryt który w pierwszej kolejce będzie podejmować Shakhtar na Santiago Bernabeu. Real mimo że z nowym trenerem ma ten sam cel czyli wygranie wszystkiego co się da, skład patrząc na zeszły rok mocniejszy szczególnie ławka wygląda w końcu solidnie ale dziś na placu gry zobaczymy pierwsza jedenastkę która po wpadce z Gijon, przejechał się po dwóch następnych rywalach wygrywając z Betisem 5:0 oraz Espanyolem 0:6 gdzie na dobre przełamał się Ronaldo strzelają pięć bramek. Benitez rozpoczął swoją przygodę od poprawy gry zespołu w defensywie i widać na pewno różnice. W ofensywnie też pojawiły się nowe warianty z jeszcze większą swobodą takich graczy jak Bale czy Ronaldo i widać że już coraz lepiej to funkcjonuje, czego dowodem są te dwa wspomniane spotkania, moim zdaniem będą się tylko rozkręcać. To co mnie najbardziej cieszy to powrót też do gry z kontry co z takimi graczami trzeba po prostu wykorzystywać. Goście z Ukrainy co roku tracą swoje gwiazdy ale nadal potrafią poszukać świetne perełki Brazylijskie i dalej ich kadra opiera się na tych graczach. Jednak moim zdaniem nie są już tak mocni jak jeszcze dwa lata temu min. dowodem tego jest przegrane mistrzostwo kraju. Problemem w starciu z takim rywalem będzie defensywa otóż ten zespół jest nauczony grać piłką i dominować w swoje lidze a tego na takim stadionie z takim rywalem nie maja szans zrealizować i wtedy jest kłopot bo ci ofensywni Brazylijczycy nie się wracać i asekurować wolą atakować wysoko przeciwnik przez co robią się luki. Przed rokiem Bayern pokazał dobitnie te słabości wygrywając u siebie 7:0 a forma wcale ustabilizowana nie jest czego dowodem są min. męczarnie z Rapidem w poprzedniej rundzie i remis 2:2 u siebie, na własnym podwórku też już punkty stracili. Co tu dużo pisać Real będzie tutaj dominował a nie pamiętam kiedy ostatnio w Lidze Mistrzów u siebie nie chcieli strzelać bramek przez 90 minut.

