Saragossa w lidze niczego wielkiego nie zwojuje, jest daleko zarówno od pozycji dających prawo startu w pucharach, jak i od strefy spadkowej. Szansą dla drużyny jest Puchar Króla, ćwierćfinał jest już blisko, trzeba tylko wyeliminować Levante. Pierwszy mecz skończył się wygraną Saragossy 1-0, dziś wystarczy remis, ale Jiménez chce ten mecz wygrać i deklaruje wystawienie optymalnego składu (jedynie jeden z obrońców I. Obradovic jest kontuzjowany). Natomiast dla gości priorytetem jest liga, są na 6 pozycji, dającej prawo gry w LE, ale tracą tylko 1 punkt do Malagi, zajmującej 4 lokatę, która uprawnia do startu w el. Ligi Mistrzów. Puchar traktują drugorzędnie, co pokazał już poprzedni mecz z Saragossą, MartÃnez zamierza dać więc odpoczynek kilku swoim podstawowym graczom (nie zagrają Navarro, Barkero, El Zhar, Iborra, Serrano, Juanfran, Diop). Zabraknie więc kilku zawodników zwłaszcza z pomocy i defensywy, podobnie jak w meczu na Estadio Ciudad de Valencia, więc i wynik może być podobny.

