Wydarzeniem kolejki na boiskach Hiszpańskiej Primera Division na pewno są derby ale na innych stadionach będzie bardzo ciekawie tak jak w kończącym sobotnie zmagania spotkaniuna Estadio Anoeta gdzie miejscowa ekipa Realu Sociedad będzie podejmować Celte Vigo. Gospodarze to dwa różne światy w domu świetni, na wyjeździe beznadziei gdzie jako jedyni w lidze nie zanotowali jeszcze zwycięstwa. Tym się jak na razie nie martwią bo dziś wracają do siebie. Tak więc kibice znowu będą mogli oglądać zespół grający do przodu nie bojący się nikogo co pokazali wygrywając już tutaj z wielką trójką. Naprawdę te dysproporcje w ich grze są ogromne w ostatniej kolejce gościli w Madrycie na Santiago gdzie przegrali 4:1 a tak naprawdę mogło być znaczniej gorzej a u siebie wygrali pewnie 4:2. Ciekawe w czym tkwi ten problem wyjazdowy, moim zdaniem w tym ze po prostu boją się zaatakować bo w tej formacji mają naprawdę ogromny potencjał Vela, Graneo, Canales czy Agirretxe to na pewno nie anonimowi gracze – u siebie stawiają na atak i od razu są punkty a ich na pewno potrzebują bo mają tylko cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. Celta na swoje zwycięstwo w lidze czekała od Listopada kiedy to dopadł ich niesamowity kryzys po kapitalnym początku sezonu. Udało się zdobyć trzy oczka przed tygodniem ogrywając Cordobe 1:0 może to będzie punkt zwrotny i już będzie tylko lepiej oby tak było bo lubiłem ten zespół oglądać w poprzednim sezonie kiedy to grał bardzo atrakcyjną piłkę nastawiono na atak. W sumie w tym sezonie starają się grać podobnie tylko zagubili to co najważniejsze czyli skuteczności po prostu szczęście. Jestem przekonany że znowu sobie tutaj stworzą kilka świetnych sytuacji mam nadzieję że to zwycięstwo będzie powrotem szczęścia w ofensywie bo na pewno stać ich w tej formacji na wiele. Jak wspomniałem gospodarze u siebie otwarci na ofensywną grę, Celta też raczej takie spotkania lubi ma tylko problem ze skutecznością. Czuć tu wymianę ciosów i podobne spotkania do tych co ostatnio w bezpośrednich starciach – w pierwszym meczu w tym sezonie w Vigo remis 2:2, podobnie jak przed rokiem, jeszcze lepsze widowisko było właśnie tutaj kiedy to kibice zobaczyli zwycięstwo gospodarze okraszone siedmioma bramkami a wynik to 4:3. Jest coś między tymi ekipami co pozwala myśleć o bramkach.

