Niewątpliwe hitem dzisiejszego dnia na boiskach Hiszpańskiej Primera Division będzie wieczorne starcie Atletico Madryt – Valencia ale przed tym starciem emocji również nie powinno zabraknąć w San Sebastian gdzie miejscowa ekipa Realu będzie podejmować Espanyol. Gospodarze to specyficzna ekipa gdyby ktoś oglądał ich po raz pierwszy na wyjeździe i w domu nie wiedząc że to te same ekipy chyba by nigdy nie uwierzył że to te same ekipy. Na wyjeździe jako jedyni jeszcze w lidze nie wygrali notując tylko sześć remisów, nic w ich grze nie można pochwalić ani gry w ofensywie ani w defensywie. Wszystko się zmienia przed własną publicznością, od samego początku wychodzą z innym nastawianiem zdecydowanie bardziej ofensywnym. Nagle odzyskują łatwość w kreowaniu akcji a trzeba przyznać że w tym aspekcie naprawdę mają potencjał i predyspozycję do jeszcze lepszej gry. Potrafią wówczas przy takiej postawie tworzyć fantastyczne widowisko daleko nie trzeba szukać dwa tygodniem temu mecz z Sevilla i kapitalne widowisko od pierwsze do ostatniej minuty zakończone ostatecznie zwycięstwem gospodarzy 4:3 – to spotkanie idealnie pokazuje sposób gry zespołu oraz ich charakter, zadziorność do końca. Espanyol to typowo ekipa środka stawki, za mocna by tułać się w dolnych rejonach tabeli i za słaba by walczyć o miejsce premiowane grą w Europejskich pucharach. Co jednak najważniejszej nie grają topornego futbolu potrafią składnie konstruować akcje będąc przy tym naprawdę skuteczni. Mają świetny i wyrównany atak o którego sile stanowi trójka Stuani 9 bramek, Garcia również 9 trafień i Caicedo z 6 bramkami – cała trójka dziś wystąpi. Wyjazdy to jednak nie ich ulubione tereny szczególnie w aspekcie defensywnym tylko dwa zespoły straciły w delegacji więcej bramek a ich aktualna średnia to dwie bramki na mecz. Tak więc Sociedad zagra pewnie u siebie tak jak zawsze czyli odważnie do przodu z bardzo dobrą skutecznością i do końca. Espanyol na pewno będzie potrafił odpowiedzieć tym samym co już nie raz pokazał. Na koniec jeszcze na pewno wysoko umiejętności gry w destrukcji obu ekip nie wolno cenić.

